SOLIDARNOŚĆ OŚWIATA – Komisja Międzyzakładowa nr 387 w Warszawie

Felieton z pytaniem o zasady!

Słynna niedawna wypowiedź prezydenta Francji, który do nas Polaków skierował takie słowa: ,,wy macie zasady, a my pieniądze strukturalne”, skłoniła mnie do skreślenia tych kilku słów a’propos działania niektórych podmiotów społeczno-samorządowych wokół reformy polskiej oświaty.

Hipokryzja naszych kolegów i koleżanek z ZNP w stosunku do sytuacji związanej z  reformą i podejściem do walki o zapewnienie jak najlepszych warunków w tym trudnym okresie przejściowym dla wszystkich pracowników, zarówno pedagogicznych jak i niepedagogicznych jest zadziwiająca. Otóż w zaciekłej walce politycznej, której wyraźnie w pierwszej fazie wspólnie z KOD-em, Nowoczesną, PO, PSL, SLD itd. ZNP zapomniało kompletnie o swoim powołaniu jako związku zawodowego stając się jeszcze jednym narzędziem do uderzenia w Rząd Rzeczypospolitej. Rolą związku zawodowego jest ochrona praw pracowniczych, a w tym konkretnym czasie również zminimalizowanie ewentualnych negatywnych skutków zmian organizacyjno-programowych wprowadzanych przez rządzących, obojętnie z jakiej opcji politycznej.  Tymczasem ZNP z jej prezesem Sławomirem  Broniarzem na czele przez ok. roku czasu nie przejmowało się sprawami pracowniczymi i nie rozmawiało z MEN i władzami samorządowymi odnośnie nowych sieci szkół i programu osłonowego  dla znajdujących się w zakresie reformy pracowników oświaty.

NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania, a w tym nasza KM Nr 387, bardzo intensywnie działała na rzecz łagodzenia skutków wprowadzanej reformy dla wszystkich pracowników jak i dla lokalnych społeczności współpracując z MEN i jst. W tym czasie ZNP nie wspierało naszych działań i nie brało udziału w żadnych merytorycznych rozmowach proponowanych przez agendy rządowe / MEN, Kuratoria, jst/. Za to przygotowywało się intensywnie do akcji strajkowej. Nie pomagało nam także w staraniach na rzecz środowisk lokalnych przy układaniu nowej sieci szkół, np. w Dzielnicy Praga – Południe, gdzie pomimo naszych wielokrotnych próśb władze tejże dzielnicy nie reagowały na nasze postulaty  w sprawie dopuszczenia nas do wspólnej pracy nad ułożeniem nowej sieci szkół.

W rezultacie tylko w jednym przypadku władze tej dzielnicy ugięły się pod naciskiem społecznym i utworzyły samodzielną szkołę podstawową w miejsce wygaszanego Gimnazjum Nr 20 przy ul. Afrykańskiej. W najgorszej natomiast sytuacji znaleźli się pracownicy /pedagogiczni i niepedagogiczni/ Gimnazjum Nr 19 im. B. Prusa przy ul. Zwycięzców 7/9. Szkoła ta mająca znakomite osiągnięcia i równie znakomitą kadrę pedagogiczną, jest całkowicie likwidowana, gdyż przejście jej w istniejące w ZS LO, nie gwarantuje większości ludziom zatrudnienia. Będziemy śledzić jaką troską zostaną oni objęci przez władze dzielnicy. Kiedy my walczyliśmy o SP w miejsce tego Gimnazjum, ZNP nie zrobiło w tej materii kompletnie nic. Woleli przygotowywać strajk.

W tym miejscu chciałbym przy okazji spytać Pana Burmistrza Pragi – Południe czy prawdą jest jakoby obiecał Pan wszystkim strajkującym na terenie dzielnicy zapłacić pieniądze za dzień strajku, czyli  niepodjęcia pracy,  bo takie stwierdzenia głosili niektórzy działacze ZNP namawiający pracowników do strajku?

Będziemy się temu przyglądać.

Jerzy Smoliński.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.